60 lat podboju Kosmosu

4 października mija 60 lat od wyniesienia na orbitę okołoziemską przez rakietę R-7 Sputnika-1 - pierwszego obiektu wytworzonego ludzką reką, jaki znalazł się w przestrzeni kosmicznej. Wystrzelony przez ZSRR 4 października 1957 roku o godzinie 19:28 czasu uniwersalnego z kosmodromu Tiutatam (obecnie Bajkonur), wraz z trzema innymi satelitami serii Sputnik, był radzieckim wkładem w Międzynarodowy Rok Geofizyczny. Na dobre zapoczątkował trwający ponad 30 lat wyścig kosmiczny między ZSRR i Stanami Zjednoczonymi.

Spotnik-1 okrąża Ziemię - kadr z pokazu "Początki ery kosmicznej"

Korpus statku był sferą o masie 83,5 kg i średnicy 580 mm i został wykonany z wysokoodblaskowego stopu aluminium o grubości 2 mm. Jego wyposażenie stanowiły między innymi dwa nadajniki radiowe. Posiadał dwie pary charakterystycznych anten o długości 240 oraz 290 cm i stacje radiowe o mocy 1 wata, zasilane trzema bateriami srebrowo-cynkowymi. Działały na falach o długości 7,5 oraz 15 metrów, a sygnały nadawane naprzemiennie na każdej długości mogli odbierać wszyscy radioamatorzy na Ziemi. Obok wyposażenia radiowego Sputnik posiadał także czujniki temperatury – jej odczyty były jedynymi danymi przekazywanymi na Ziemię. Był hermetyczny i wypełniony azotem, którego ciśnienie było monitorowane – utrata gazu wskazywałaby na uderzenie meteoroidu, co byłoby pierwszą rejestracją takiego ciała niebieskiego. Zdarzenie to nie miało jednak miejsca. Sputnik-1 pozwolił po raz pierwszy w dziejach zmierzyć gęstość górnych warstw atmosfery (na podstawie zmian parametrów orbity), uzyskać dane na temat rozprzestrzeniania się sygnałów radiowych w jonosferze, sprawdzić teoretyczne przewidywania i zjawiska cieplne podczas wprowadzania na orbitę. Zarówno z estetycznych, jak i inżynierskich względów sputnik był sferyczny. W tych czasach nikt nie wyobrażał sobie, że pierwszy satelita może mieć inny kształt. Sam sputnik robił niewiele więcej poza wysyłaniem sygnału radiowego ogłaszającego wszystkim "jestem tu nad wami". Z przestrzeni kosmicznej nadawał go trzy razy w ciągu sekundy. W miarę upływu dni sygnał stawał się coraz słabszy, a po ponad 500 okrążeniach Ziemi odbierały go jedynie najbardziej czułe odbiorniki. Podczas kolejnego przelotu 25 października 1957 roku nie usłyszano już niczego.

Obserwacje wizualne i radiowe Sputnika były prowadzone na całym świecie. Tak naprawdę samego Sputnika-1 bardzo trudno było dostrzec gołym okiem z powierzchni Ziemi - jego jasność nie przekraczała 6 magnitudo. Można było za to zobaczyć dużo jaśniejszy podążający za nim człon rakiety, która wyniosła go na orbitę.

Więcej o podboju Kosmosu można dowiedzieć się podczas pokazu "Początki ery kosmicznej" w Planetarium EC1. Zaprezentujemy go w środę 4 października o godz. 18:30 oraz w piątek 6 października o 11:30 i 18:30.

Początkowo pierwszym radzieckim sztucznym satelitą miał być Sputnik-3, ale ponieważ jego wyposażenie naukowo-badawcze wciąż było niegotowe, władze ZSRR postanowiły wysłać w przestrzeń kosmiczną cokolwiek. Tak narodził się Sputnik-1. Start rakiety zaplanowano na 6 października na godzinę 22.20 czasu miejscowego. Miał nastąpić pod osłoną nocy, ponieważ w ciągu dnia niebo nad ZSRR przemierzały amerykańskie samoloty szpiegowskie. Późna godzina była też idealna, bo stwarzała sprzyjające warunki do osiągnięcia pożądanego położenia satelity na orbicie. Wystrzelenie otoczone było ścisłą tajemnicą na wypadek, gdyby miało sie nie udać. Jednak kiedy 2 października 1957 roku z Moskwy dotarła źle przetłumaczona wiadomość o zwołaniu na 6 października zebrania naukowców biorących udział w Międzynarodowym Roku Geofizyki, odpowiedzialny za misję główny konstruktor radzieckiego programu kosmicznego Siergiej Korolow wpadł w panikę i przesunął start na 4 października.

Sputnik 1 krążył wokół Ziemi przez 92 doby, do 4 stycznia 1958 roku, kiedy to wszedł w gęste warstwy atmosfery i uległ zniszczeniu. Do momentu spłonięcia w atmosferze, satelita zdążył okrążyć Ziemię 1327 razy, co oznacza, że przebył łącznie ponad 60 milionów kilometrów.

W Polsce repliki Sputnika 1 możemy zobaczyć w Muzeum Techniki w Warszawie i planetarium w Olsztynie.

Replika Spotnika-1, pierwszego sztucznego satelity Ziemi